Kategoria: Artykuły

  • Test Chińskiego RIB-a PRO WAVE – 520 ::Rigid Inflatable Boat ProWave 520

    Test Chińskiego RIB-a PRO WAVE – 520 ::Rigid Inflatable Boat ProWave 520

    Test łodzi hybrydowej – Rib PRO WAVE 520

    Przedstawiamy krótki test łodzi hybrydowej Pro Wave 520, produkcji Chińskiej. W zeszłym roku mieliśmy przyjemność użytkować tego Riba na śródlądziu oraz na wodach Chorwacji. Na łamach naszych stron chcemy się podzielić wrażeniami z jego użytkowania…..

    Rib Pro Wave 520 – dane techniczne:

    • długość     – 520cm
    • szerokość: – 220cm
    • waga sucha: około – 260kg
    • szerokość wewnętrzna kokpitu: 95cm
    • ładowność : 9 osób
    • materiał wykonania tub: PCV – 1200gr/m2
    • ilość komór: 5
    • maksymalna moc silnika: 60KM
    • maksymalna masa silnika: 100kg
    • ilość radanów: 2 na stronę – suma 4
    • certyfikat CE – tak

    Rib Pro Wave 520 na wózku

    Co otrzymujemy w zestawie:

    • kompletny kadłub
    • zestaw naprawczy
    • pompkę
    • układ kierowniczy
    • tapicerkę na siedziska – komplet
    • spojler ze stali nierdzewnej

    Wrażenia ogólne:

    Kadłub na pierwszy rzut oka wygląda dość przyzwoicie. Nie zauważyliśmy większych niedociągnięć. W naszym przypadku, była lekko porysowana owiewka, więc wymieniliśmy na miejscu cały element sterówki. Jest on demontowalny. Wewnątrz kokpitu pod podłogą są zamontowane przelotki, do przeprowadzenia instalacji elektrycznej. Patrząc od rufy, mamy kilka jakże potrzebnych schowków, pod tylną ławeczką z lukiem inspekcyjnym. Pod siedziskiem sternika, pod sterówką i siedziskiem przed nią. Ostatni znajduje się w części dziobowej.

    RIB pro wave widok kokpitu

    Jest lekki problem z wyborem miejsca na bak. Można zastosować przenośny, ale niezbyt dużej pojemności lub włożyć trochę wysiłku i dopasować zbiornik paliwa w miejsce pod siedziskiem sternika. Nam udało się tam ulokować zbiornik ponad 50 litrowy – zrobiony z nierdzewki. Fakt – straciliśmy jeden schowek, ale zyskaliśmy zwiększoną pojemność oraz klar na łodzi.

    Odnośnie samego kadłuba to w części dennej znależliśmy kilka „pajączków” na żelkocie. Wiele do życzenia pozostawia również staranność wklejenia tub do kadłuba. Nie ma to wpływu na samo pływanie, ale zaglądając pod łódkę, sposób ich wklejenia lekko irytuje….ale nie czepiajmy się.

    Kokpit posiada samoodpływowe kanały – po 1 na stronę. Są one blokowane zapadkowymi zaworkami zwrotnymi. Ale trzeba uważać, gdyż przy zbyt ciężkim silniku, podczas postoju na kotwicy lub w porcie, woda lekko wlewa się do kokpitu na wysokość około 5cm. Oczywiście podczas płynięcia ucieka z kokpitu poprzez siłę odśrodkową. Ale należy o tym pamiętać. My poradziliśmy sobie poprzez zastosowanie, korków rozporowych, czopując otwory odpływowe w porcie. Ale należy wtedy pamiętać o założeniu plandeki ochronnej, tak aby deszcz i ewentualnie większe fale nie wdzierały się do kokpitu.

    RIB Pro Wave 520 – na przyczepie, czyli transport…

    Rib Pro Wave na przyczepie

    Rib z założenia jest lekką konstrukcją, tak więc możemy go przewozić na przyczepie lekkiej do 750kg. Wystarczają nam uprawnienia podstawowe – czyli prawo jazdy kategorii B. Łódka wraz silnikiem i osprzętem nie przekracza 450kg masy własnej.
    Ale zdziwi się ten, kto pomyśli, że łódki nie czuć na haku. Nie czuć jej masy, ale czuć opory powietrza, zwłaszcza przy trochę większych prędkościach. Tak więc przyczepa pod tego RIB-a powinna być jak najniższa, tak aby owiewka wraz ze spojlerem, nie wystawała zbyt dużo poza obrys pojazdu holującego. Oczywiście mówimy tu o zestawie z plandeką transportową.

    Rib Pro Wave – zachowanie na wodzie:

    Rib Pro Wave przy pomoście

    I tu jest miłe zaskoczenie. Łódka bardzo ładnie wchodzi w ślizg, zachowuje się przewidywalnie i ma dość dobre osiągi. Mówimy tu o dość leciwym silniku Two Stroke – Johnson 70KM. Naszym zdaniem ten silnik jest zbyt ciężki do tej jednostki. Objawia się to zbyt dużym zanurzeniem rufy. Na postoju woda zaczyna lekko penetrować kokpit. W czasie płynięcia, balony lekko ocierają wodę, przez co spada maksymalna prędkość w ślizgu. Oczywiście można podnieść silnik maksymalnie do góry, sytuacja się poprawi, ale będziemy mieli problemy ze stabilnością, w zakrętach podczas szybszego płynięcia.

    Nam uda się uzyskać maksymalną prędkość ponad 70km/h w jedną osobę i na spokojnej wodzie. Prędkość mierzona GPS-em. Ale aby pływać stabilnie, zwłaszcza w czasie zafalowanego akwenu, silnik polecamy obniżyć zgodnie z instrukcją. Certfikowana maksymalna ilość 9 osób jest wg. nas zawyżona. Oczywiście zmieści się 9 osób na pokładzie, ale nie będzie możliwości aby płynąc ślizgiem z dobrymi parametrami a kilku pasażerów będzie musiało i tak siedzieć na pływakach. Optymalna ilość osób do w miarę wygodnego podróżowania tym RIB-em jest na poziomie 4/5 osób dorosłych. Tyle też jest przewidzianych miejsc siedzących. Trzy osoby mają komfort podczas nawet całodziennych wycieczek.

    Podsumowanie jest bardzo krótkie. Jeżeli szukacie budżetowej jednostki, dla 4/5 osobowej rodziny, łatwej w holowaniu za pojazdem i o przyzwoitych osiągach, to Pro Wave 520 spełni wasze oczekiwania.

  • MERCRUISER V8 – SILNIK STACJONARNY DO ŁODZI MOTOROWEJ Z NAPĘDEM JET

    MERCRUISER V8 – SILNIK STACJONARNY DO ŁODZI MOTOROWEJ Z NAPĘDEM JET

    Na pewno wielu z Was zastanawia się, lub kiedyś zastanawiało się jaki silnik zastosować w swojej łodzi. Wybór nie jest łatwy i warto dobrze przemyśleć ten temat. Najprostszym rozwiązaniem jest montaż silnika zaburtowego, dopasowanego mocą do naszej jednostki. Ale niestety nie wszędzie silnik zaburtowy da się zamontować, a jeżeli jeszcze eksperymentujemy z napędami, to najlepszym wyborem będzie silnik stacjonarny……

    No dobrze, ale jaką jednostkę napędową wybrać ?

    Wszystko uzależnione jest od wielkości łodzi, miejsca w komorze silnikowej, rodzaju napędu jaki mamy zamiar zastosować, sposobu pływania, oczekiwań armatora….i wielu innych parametrów.

    W naszym przypadku jest to pływanie ślizgowe, napęd typu jet (strugowodny), średniej wielkości komora silnika, łódka powyżej 6m i wadze kadłuba powyżej 1200 kg (bez silnika i paliwa….)

    Do tej pory zamontowany mieliśmy motor zmarynizowany Audi V8 o pojemności 4200cm3 o mocy powyżej 300KM. Niestety silnik ten w naszym przypadku nie sprawdził się, gdyż charakterystyka momentu obrotowego, odbiegała od pożądanego w naszym napędzie, gdzie moc przekazywana jest bezpośrednio na wał, bez użycia żadnych przekładni. Poza tym kadłub o znacznej masie i turbina dwustopniowa o zawężonym wylocie uniemożliwiała jednostce napędowej rozwinięcie maksymalnej mocy.

    Poszukiwania zawęziliśmy do silników o mocy powyżej 200KM, i maksymalnych obrotach maksymalnie do 4800/5000 br/min. Takie warunki spełniają prawie wszystkie silniki typu MuscleCar, produkowane przez Chevroleta, Forda, Chryslera… Czyli motory o dużych pojemnościach, potężnym momencie obrotowym, ale z mniejsza mocą maksymalną w stosunku do pojemności. Ze względu na popularność wybraliśmy jednostkę bazową opartą na silniku Chevroleta typu „Small Block”, ze względu na nie największą komorę silnika w naszej łodzi.

    Aussie 351-C

    Mieliśmy do wyboru następujące jednostki oparte na małym bloku:

    • Chevy V8 305 cui – pojemność: 5000cm3
    • Chevy V8 327 cui – pojemność: 5200cm3
    • Chevy V8 350 cui – pojemność 5700cm3
    • Chevy V8 400 cui – pojemność: 6600cm3

    W sferze marzeń były jednostki tzw. Big Block – oparte na Dużym Bloku Chevy:

    • Mercruiser V8 427 cui – pojemność: 7000cm3
    • Mercruiser V8 454 cui – pojemność: 7400cm3
    • Mercruiser V8 502 cui – pojemność: 8100cm3

    mercruiser V8 - rozpakowany

    Niestety występowało duże ryzyko, że silnik BigBlock nie zmieści się w naszej komorze silnika, a to wiązało by się ze zbyt dużą przeróbką maszynowni – wybraliśmy tym razemmniej ryzykowną opcję.

    Oczywiście wybraliśmy motor o maksymalnej pojemności Small Block, oczekując, że będzie ona posiadać najlepszy moment obrotowy, w stosunku do maksymalnych obrotów. Tak więc sprowadziliśmy silnik Mercruiser V8 – 6,6 L. Na standardowym wałku rozrządu posiada on stosunkowo niewielką moc, bo tylko 265KM. Ale posiada potencjał do podniesienia jej, bez większej ingerencji w podzespoły typu:

    • kuty wzmocniony wał
    • kute wzmocnione korbowody
    • kute wzmocnione tłoki generujące niesamowicie koszty jednostki napędowej.

    Na standardowych – nominalnych = fabrycznych elementach, bez większego ryzyka można na tym silniku zyskać moc w okolicach 350KM. Ale te zabiegi pozostawiamy na pózniejszy okres. Najpierw musimy sprawdzić jak ta jednostka napędowa, będzie się sprawdzać w porównaniu do Audi V8.

    Ale o tym przekonamy się dopiero, po zamontowaniu silnika do łodzi……

    Poniżej krótki filmik z odpalenia motoru na palecie. Praca silnika na wolnych obrotach przypomina trochę,  stare poczciwe traktory…:-)

    Poniżej Filmik z silnikiem Audi V8 – test na wodzie. W miejsce tego motoru – montujemy V8 Mercruisera.

     

  • Obóz żeglarski – poradnik jak wybrać organizatora?

    Obóz żeglarski – poradnik jak wybrać organizatora?

    Obozy żeglarskie, szkoleniowe- jak wybrać organizatora?

    W związku ze zbliżającymi się wakacjami, przedstawiamy kilka wskazówek dotyczących wyboru organizatora Waszego wypoczynku. Wbrew pozorom, nie jest to łatwa sprawa, ale zalecamy aby poświęcić trochę czasu teraz, tak aby Wasz wypoczynek był naprawdę udany……

    Jaki organizator?

    Po pierwsze zastanów się z kim jechać na obóz?
    Najlepiej wybierz ofertę organizatora, którego ktoś może Ci polecić. Jeśli Twój znajomy był na obozie żeglarskim i był zadowolony, to jest to najlepsza rekomendacja. Oferta jest sprawdzona. Przy wyborze oferty obozu żeglarskiego najpierw dokonaj selekcji organizatorów.

    Przede wszystkim sprawdź, czy organizator działa legalnie!
    Dowiedz się, czy organizator ma koncesję organizatora turystyki wydaną przez UKFiT, lub zezwolenie wojewody. Możesz to sprawdzić w tzw. Centralnym rejestrze zezwoleń np pod adresem internetowym: http://turystyka.crz.mg.gov.pl/index.html lub w wydziale spraw obywatelskich urzędu wojewódzkiego właściwego dla siedziby organizatora. Sprawdź, czy posiada polisę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej organizatorów turystyki. Na Twoją prośbę powinien Ci ją okazać. Wysokość sumy gwarancyjnej MUSI być wyższa niż cena jaką zapłacisz za obóz. Te dwa warunki organizator musi spełniać koniecznie. Ma bowiem taki obowiązek na mocy prawa (Ustawa o usługach turystycznych Dz. Ustaw nr: 133 z 1997 roku z późniejszymi zmianami). Jeśli ich nie spełnia to działa nielegalnie. Nie możesz mieć żadnej pewności, co do imprezy i pieniędzy, które za nią zapłacisz.

    Zdecydowanie wystrzegaj się ofert najtańszych oferowanych przez małe, nieznane lub nowo powstałe firmy. Prawdziwą okazję prędzej znajdziesz w większej firmie poza sezonem lub w ofercie promocyjnej.

    Jaki rodzaj obozu?

    • Kiedy już dokonasz selekcji organizatorów przede wszystkim musisz zastanowić się czego oczekujesz?
    • Czy chcesz wyjechać na obóz żeby swobodnie wypocząć, pływać sobie rekreacyjnie i na luzie poznawać żeglarstwo?
    • Czy też chcesz pojechać na imprezę szkoleniową, gdzie przejdziesz intensywny kurs i na koniec zdobędziesz patent żeglarza jachtowego?

    Wystrzegaj się imprez mających łączyć wszystkie możliwe zalety w jednym. Jeśli np. ktoś proponuje Ci imprezę „turystyczno-szkoleniową” to ma ona mieć zalety i pływania turystycznego i kursu szkoleniowego.

    W rzeczywistości jadą na taki obóz zarówno osoby chcące zdobyć patent, takie które już ten patent mają i takie, które chcą spokojnie, swobodnie pożeglować traktując obóz jako wypoczynek.

    Na miejscu okazuje się, że część osób chce koniecznie jak najdłużej pływać, kręcić kółka na jeziorze i trenować do egzaminu, inni w tym czasie woleli by pochodzić po porcie – iść do miasta itp., na wodzie zaś wolą spokojnie żeglować od miejsca do miejsca zamiast po kilkanaście razy powtarzać manewry wymagane na egzaminie. Dochodzi wtedy do konfliktów i w zasadzie nikt nie jest do końca zadowolony.

    Jeśli nie chcesz jeszcze zdobywać patentu wybierz imprezę turystyczną – rekreacyjną. Najlepszy będzie rejs. Poznasz prawdziwe żeglarstwo. Żeglowanie co dzień po innym jeziorze, noclegi w kolejnych portach i na biwakach. Prawdopodobnie będziesz mieć okazję płynąć przez kanał, śluzę itp.

    Imprezy turystyczne

    Imprezy turystyczne, to wszelkie obozy, kolonie i rejsy, które mają inne cele niż zdobycie uprawnień. Nie są na nich prowadzone kursy na stopnie. Mogą mieć one bardzo zróżnicowany program – nastawiony na zwiedzanie, swobodne, rekreacyjne żeglowanie lub zdobywanie podstawowych umiejętności, jednak bez sformalizowanego kursu. Najczęściej po prostu łączą te wszystkie elementy różniąc się rozkładem akcentów na któreś z nich.

    Jeśli będzie to Twoja pierwsza przygoda żeglarska, to zastanów się nad imprezą typowo turystyczną. Nie będziesz od razu rzucać się w wir treningów manewrowych i przygotowań teoretycznych. Zobaczysz jak wygląda naprawdę żeglarstwo i jeśli Ci się spodoba pomyślisz o zdobyciu uprawnień.

    Wydaje się, że po obozie na którym zdobędziesz patent i tak nie będziesz od razu samodzielnie żeglować. Pewnie i tak pojedziesz raz, czy dwa na obóz zanim zdecydujesz się wziąć odpowiedzialność za jacht warty kilkadziesiąt tysięcy złotych i co najważniejsze kilkuosobową załogę. Przyjmując, że nie od razu będziesz samodzielnie pływać lepiej chyba zacząć od imprezy turystycznej i na obóz szkoleniowy pojechać już z pewnym doświadczeniem. Szkolenie będzie wtedy przebiegać sympatycznie i bez stresów, bo wiele będziesz już wiedzieć. Usystematyzujesz i doszlifujesz wiedzę aby bez trudu i zbędnego stresu zdać egzamin. Jeśli masz już za sobą żeglarskie doświadczenia, lub z innych względów wiesz na pewno, że chcesz zdobyć patent, to na pewno pojedź na obóz szkoleniowy.

    Wybierając rejs zwróć uwagę przede wszystkim na to co organizator oferuje za daną cenę.

    Kadra – upewnij się, że będzie to kadra z doświadczeniem i odpowiednimi kwalifikacjami. Na każdym jachcie powinien być instruktor ze stopniem co najmniej Sternika Jachtowego. Nie jest to wymóg formalny, ale większość dobrych organizatorów stawia takie minimalne wymagania. Jacht może samodzielnie prowadzić żeglarz jachtowy, ale ten stopień nie gwarantuje żadnego doświadczenia.

    UWAŻAJ jeśli ktoś zachęca Cię, że możesz od razu po rejsie zrobić patent żeglarza, a już za rok popłynąć za darmo jako kadra.
    Pomyśl co to naprawdę oznacza? Prawdopodobnie oznacza to, że i Twój „instruktor” zdobył patent w zeszłym roku, żeglował w życiu dwa, trzy tygodnie, a teraz ma odpowiadać za Twoje życie i zdrowie!

    Jachty. Cena rejsu zależeć powinna głównie od standardu jachtów na jakich się odbywa. Ceny czarterów jachtów są bardzo zróżnicowane w zależności od standardu. Najtańsze będą rejsy na jachtach otwarto pokładowych (nie posiadających kabin). Droższe na jachtach niższych klas turystycznych, najdroższe na nowoczesnych, luksusowych jachtach. Bardzo ważne jest też w jakim wieku i stanie są to jednostki, oraz jak są wyposażone. Zwróć uwagę czy w czasie rejsu będziesz spać w kabinie, czy być może w namiocie. Organizator powinien jasno zaznaczyć jeśli w kabinach jachtów nie ma miejsc dla wszystkich członków załóg. Taki rejs powinien należeć do zdecydowanie tańszych.

    UWAŻAJ jeśli na rejsie są jachty w bardzo różnym standardzie to pamiętaj, że możesz mieć szczęście i pływać na super łódce, ale może się też zdarzyć, że trafi Ci się dużo gorsza. Zdarza się, że w ofercie rejsu są przeróżne typy jachtów od Raji po Pegaza 737. Wtedy za sporą cenę część osób pływa na luksusowych jachtach, a część ogląda ich z zazdrością z pokładów o wiele skromniejszych łódek.
    Poniżej przedstawiamy systematykę podstawowych – najpopularniejszych jachtów spotykanych w Polsce na śródlądziu. Sprawdź jakie jachty są w ofercie danego organizatora i jaką cenę masz za nie zapłacić.

    Jachty otwarto pokładowe Omega, Trener, DZ (Dezeta)
    Skromne jachty podstawowych klas turystycznych Raja, Orion, Nash, Rambler, Kormoran, Venus, Mak 606,
    Jachty klas średnich Mak 707, Mak 666, Tes, Sasanka 620, Sasanka 660, Sportina 595, Aster, Pegaz 600,
    Jachty wyższej klasy Mors, Mors RT, Tango 730, Focus, Sasanka Viva, Sportina 620, Sportina 680
    Jachty luksusowe Twister 780, Twister 800, Tango 780, Pegaz 696, Pegaz 737, Pegaz 30, Pegaz 888,Janmor 28, Janmor 32, Tes 32, Maxus 33,

    Ważne jest również stan i wyposażenie jachtów. Należy zwrócić uwagę, czy jachty posiadają takie wyposażenia jak: silniki pomocnicze (zachodnie czy Radzieckie?), instalację elektryczną i elektryczne oświetlenie wnętrza, kuchenkę gazową, zlewozmywak, toaletę chemiczną. Są to elementy znacząco wpływające na standard jachtu.

    Akwen – zastanów się na jakim akwenie chciałbyś pływać. Najpopularniejsze i najbardziej godne polecenia są Mazury. Inne polskie akweny śródlądowe są o wiele mniej rozległe, mniej urozmaicone i lepsze raczej dla doświadczonych wędrowców żeglarskich. Na początek lepiej nie wybierać się na morze, wymaga to już pewnego przygotowania i hartu ducha.

    Imprezy szkoleniowe

    Imprezy szkoleniowe, to wszelkie formy kursów, które przygotowują do egzaminu na stopnie żeglarskie. Najbardziej popularną formą są:

    Stacjonarne obozy żeglarskie.

    Obóz taki odbywa się zazwyczaj w ośrodku nad jeziorem, lub zatoką. Uczestnicy zakwaterowani są w ośrodku, jedzą posiłki w stołówce i skupiają się wyłącznie na szkoleniu. W trakcie takiego obozu odbywa się zarówno kurs teoretyczny jak i praktyczny, a uczestnicy są kompleksowo przygotowywani do egzaminu na dany stopień. Zaletą tej formy jest duża intensywność i kompleksowość kursu. Podstawową wadą jest mały zakres doświadczenia jakie zdobywają uczestnicy, ograniczony do jednego akwenu i portu.

    Poza obozami stacjonarnymi kursy można prowadzić w przeróżnych innych formach uzależnionych od pomysłowości organizatorów i potrzeb uczestników. Najpopularniejsze z nich to:

    Rejsy szkoleniowe.

    To wędrowne formy. Czasami rejs poprzedzony jest kursem teoretycznym w postaci „lekcji” odbywających się przed wyjazdem, częściej w trakcie rejsu prowadzony jest i kurs praktyczny i teoretyczny. Uczestnicy mieszkają na jachtach i oprócz żeglarstwa na ich głowie są sprawy bytowe jak np. przygotowywanie posiłków. Poza tym oprócz szkolenia mają do pokonania trasę rejsu i nie mogą poświęcić całego dnia na szkolenie. Część teoretyczna zazwyczaj prowadzona jest na zasadzie nauki własnej z podręczników i warsztatów z instruktorami. Trudno jest prowadzić wykłady z powodu braku sal. Ogromną zaletą kursów w trakcie rejsów jest doświadczenie jakie zdobywają uczestnicy. Zazwyczaj poznają wiele jezior, kilka portów, uczą się praktycznego wykorzystania umiejętności. Mają szansę płynąć przez kanał, śluzę, biwakować przy brzegu itp. Wadą takiej formy szkolenia jest jego mała intensywność spowodowana mnogością innych zajęć poza szkoleniem.

    Kursy weekendowe.

    Właściwie wykraczają poza obszar tematu, ponieważ nie są obozami. Zajęcia prowadzone są na akwenach blisko miast. Uczestnicy przyjeżdżają w sobotę i niedzielę na zajęcia.

    Wybierając imprezę szkoleniową dowiedz się przede wszystkim o kadrę, sprzęt, program.
    W szkoleniu najważniejsze jest kto i jak je prowadzi. Dowiedz się jaka jest kadra i kto jest Kierownikiem Wyszkolenie Żeglarskiego (KWŻ). Wg przepisów musi to być osoba ze stopniem co najmniej Sternika Jachtowego i stopniem Instruktora Żeglarstwa (nie Młodszego instruktora). To są wymagania minimalne. Jeśli KWŻ ich nie spełnia szkolenie nie może się legalnie odbyć. Resztę musisz ocenić samodzielnie. Staż żeglarski i szkoleniowy, stopień żeglarski, przygotowanie pedagogiczne, itd.

    Sprzęt – czyli jachty na jakich odbywa się szkolenie. Sprawdź czy liczba jachtów jest równa liczbie załóg, czy też jachtów jest mniej i załogi pływają rotacyjnie. W niektórych ośrodkach szkolenie jest podzielone i część załóg pływa, a część w tym czasie uczy się teorii, lub ma inne zajęcia. Jest to niezbyt korzystne dla wyszkolenia. Jeśli każda załoga ma swój jacht, to jest niezależna i tok szkolenia można dopasować dokładnie do jej potrzeb. Jeśli trzeba więcej ćwiczyć na wodzie, to pływa się cały dzień, a teorię zostawia się na wieczór, lub dni deszczowe, czy bezwietrzne.

    Bardzo ważne jest jakie jachty są wykorzystywane w toku szkolenia. Wg aktualnych przepisów egzaminy odbywają się na jachtach kabinowych. Sprawdź, czy będziesz szkolił się na jachcie kabinowym – takim na jakim przyjdzie Ci zdawać egzamin. Częstą praktyką jest wykorzystywanie do szkolenia jednego, dwóch jachtów kabinowych i poza tym jachtów otwarto pokładowych (bez kabin – typu Omega, DZ, czy Trener). Czarter tych jachtów jest dla organizatora o wiele tańszy, ale dla Ciebie oznacza to mniejsze szanse jeśli trafisz na szkolenie na jacht otwarto pokładowy, a egzamin będziesz zdawać na kabinówce.

    Program – pamiętaj, że w programie szkolenia na stopień żeglarza jachtowego przewidziano 100 godzin zajęć praktycznych. Spędzając 8 godzin dziennie na wodzie (a jest to dużo) potrzeba na manewrówkę minimum 12 dni. Dodatkowy dzień na egzamin to jest 13. Do tego dochodzi jeszcze nauka teorii, więc aby zrealizować i tak skromny program szkolenia obóz musi trwać minimum 14 dni. Jeśli decydujesz się jechać na imprezę krótszą musisz się liczyć z tym że nie spełnia ona wytycznych Polskiego Związku Żeglarskiego i może zostać zakwestionowana jako kurs szkoleniowy.

    Każdy kurs musi być zgłoszony we właściwym Okręgowym Związku Żeglarskim. Możesz sprawdzić gdzie jest organizowany kurs i zadzwonić do odpowiedniego okręgu z pytaniem o opinię o organizatorze. (Większość podstawowych kursów organizowana jest na Mazurach. Delegatura Warmińsko – Mazurskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego:

    11-500 Giżycko, ul. Nadbrzeżna 15, tel./fax: 087 428 51 59)

  • Motorówka – Jach Motorowy – Rodzaj napędu – co wybrać?

    Motorówka – Jach Motorowy – Rodzaj napędu – co wybrać?

    Napęd łodzi motorowej to bardzo ważna decyzja, którą należy podjąć przed zakupem łodzi. Chyba, że kupujemy stoczniowy wyrób już z zamontowanym i dobranym zestawem napędowym. Jest to wersja najprostrza i najpewniejsza, ale niestety też najdroższa.

    Drugim sposobem, który spowoduje ominięcie problemu, jest nabycie jachtu czy motorówki używanej, z zamontowanym napędem. Plusem jest niższa cena niż za zestaw nowy, drugim plusem jest możliwość przestestowania łodzi z zamontowaną już jednostką napędową w warunkach w jakich będzie użytkowana przez przyszłego nabywcę – minusem jest jak zwykle cena.

    KSSW-napedy do łodzi, silnik zaburtowy - plusy i minusy

    Oczywiście trafiają się okazję, ale najczęściej jest tak, że sprzedający tak winduje cenę, jakby nie chciał sprzedać łódki. Widziałem już przypadki, kiedy to sprzedający 3 letnią łódkę, podawał wyjściową cenę, wyższą niż za nowy jacht stoczniowy (w promocji) z gwarancją ! Drugą bardzo istotną rzeczą, jest informacja jak taki zestaw był użytkowany.

    KSSW- wybór napędu do łodzi motorowej, co wybrać zaburtowy, a może stacjonarby

    Czy silnik był katowany, czy łódka chodziła po morzu, a jeżeli tak to czy była odpowiednio konserwowana i serwisiwana. Istnieje, duże ryzyko kupienia łodzi która po sezonie nada się do remontu. A remonty i naprawy to osobny temat, który też poruszymy w naszych artykułach. Tak więc i ten temat narazie pozostawimy nie rozwinięty.

    W tym artykule zajmiemy się wersją ekonomiczną, czyli osobny zakup kadłuba (skorup) i dobór jednostki napędowej we własnym zakresie. Wersja bardziej ekonomiczna, ale i dość uciążliwa. Do końca, czyli do zwodowanie łodzi i przeprowadzeniu testów, nie wiemy jaki będzie dokładny wynik naszych eksperymentów. Czy zastosowany silnik nie będzie zbyt mocny, czy jednostka nie będzie za ciężka do wyporu naszej łódki, jak będzie zachowywała się nasza łódż na wodzie. Na szczęście, przestrzegając kilku zasad i podpierając się doświadczeniem kolegów, mamy szansę wypłynięcia własną łódką z dobrze dobranym i wytrymowanym napędem.KSSW-wybór napędu do łodzi. Silnik zaburtowy, stacjonarny, stopa zet, strugowodny

    Ze względu na bardzo bogatą ofertę krajowych i zagranicznych producentów, my robimy na wstępie założenie, którego będziemy się konsekwentnie trzymać. Łodż nie może być zbyt duża i zbyt ciężka.

    Chodzi o możliwość bezproblemowego transportu i wodowania. Załozyliśmy więc, że nasza łódka marzeń, będzie się mieścić w przedziale 450cm – 600cm długości i maksymalnej szerokości 250cm.

    Ze względu na planowane wykorzystanie łodzi, poszliśmy dalej, uznają, że robimy łódkę otwartopokładową, a więc typowe cabrio, do zabawy w słoneczne (bezdeszczowe dni).

    KSSW-Rib na wodzie. Łodzie, łódki, motorowe,motorowodne

    Plusem tej decyzji, jest napewno zmniejszenie wagi łodzi a więc i zredukowanie potrzebnej mocy do napędzenia jednostki a zatym idzie zmniejszenie apetytu na benzynę (bardzo ważny czynnik bezstresowego pływania). Napewno spotkaliście się już z widokiem pięknej, 7-9 metrowej łodzi kabinowej, dumnie stojącej przy kei. No właśnie, takie łodzie częściej stoją, niż pływają (mówimy o łodzi ślizgowej, a nie wypornościowej łódce z 30 konnym silnikem Diesla).    Kabinowy jacht o podanych gabarytach to masa 2-3 ton, które trzeba wprowadzić w ślizg i utrzymać się w tym stanie. Minimalne zużycie paliwa, przy prędkości podróżnej to minimum 20- 60litrów na godzinę, a w czasie ostrego pływania to niestety zużycie grubo powyżej 100 litrów na godzinę !!! Drugą bardzo ważną rzeczą, którą trzeba brać pod uwagę, to zanurzenie takiej jednostki !!!  A my, z założenia chcemy pływać, bawić się na wodzie, a nie stać w porcie. Więc dlatego, w planach łódż otwartopokładowa 🙂

    KSSW- motorówka i zachód słońca,łodzie motorowe - silnik - napęd

    Opierając się na naszym doświadczeniu, uznaliśmy, że i tak na żadnej 5 – 6 metrowej łódce nie pomieści się wygodnie 4 osobowa rodzina, z pełnym komfortem dłuższego egzystowania na wodzie w warunkach niesprzyjających żegludze. Wychodzimy z założenia, że jadąc z naszą rodziną na 2 tygodniowy urlop i tak musimy wynając domek lub pokój, aby nasz urlop nie przerodził się w koszmar o którym będziemy chcieli zapomnieć.

    Tak więc mamy już ustalone, kilka bardzo ważnych kwestii:

    – znamy w przybliżeniu wielkość  jednostki,  wiemy ogólnie gdzie i jak będziemy pływać,  znamy założenia dot. transportu i użytkowania. Teraz pozostaje nam tylko, wybrać jakiś konkretny typ otwartopokładówki i do jej parametrów dopasować odpowiedni napęd. Jakie to proste…..:-)

    motorowka_stratus_550

    Tak naprwdę nie jest to takie proste, więc i tak na tej stronie nie będziemy Was przekonywać do żadnego rodzaju łodzi, nie będziemy zachwalać dzielności morskiej RIB-ów, szybkości sportowych jednostek rekreacyjnych.  Biorąc pod uwagę nasz rynek jachtowy, mnogość jego produktów nie jesteśmy wstanie jednoznacznie polecić konkretnego modelu łodzi. Każdy musi sam dokonać tego wyboru.

    stratus bowrider_550

    Stratus Bowrider podstawiony do podłączenia elektryki, tego zadania podjął się zaprzyjażniony zakład elektryki samochodowej.

    Nasz wybór padł na 5,5metrowego Bowridera pod nazwą STRATUS 550. Uznaliśmy, że 550 cm długości to dla nas wielkość optymalna, a otwarty pokład dziobowy, daje możliwości szerszego zastosowania na wodzie. Oczywiście najprostrzym rozwiązaniem, byłoby zamontowanie na jego pawęzi silnika zaburtowego, ale my lubimy kombinacje. Nie lubimy prostych rozwiązań, więc podjęlismy decyzję o montażu napędu strugowodnego o trochę większej mocy.

    Stratus bowrider napęd strugowodny

    Stratus – widok od rufy, zamontowany napęd typu Jet (strugowodny), Linia dna przedłużona o lotki na długości około 500mm. Łódż powinna lepiej wchodzić w ślizg.

    Nasz wybór padł na silnik V6 od typowego modelu samochodu Audi. Moc powinna być wystarczająca nawet biorąc pod uwagę straty mocy (poślizg strugi) – po wykonaniu pomiarów i modyfikacji układu wydechowego i dolotowego uzyskaliśmy moc ponad 220KM 🙂 Ta wartość na dzień dziesiejszy jest dla nas satysfakcjonująca.

    Montaż strugi, zaczynamy od wlaminowania w dno kadłuba tzw. tunelu hydroodrzutowego. W tunelu tym, śruba napędowa będzie wytwarzać ciśnienie powodujące, że nasza łódka będzie poruszać się do przodu-po zamontowaniu odwracacza strugi, łódż będzie również mogła płynąć wstecz 🙂

    Uznaliśmy, że będziemy stosować, jako podstawowy wylot (strumienia) wody 150mm, śruba napędowa o maksymalnym skoku, wykonana ze stali nierdzewnej. Zawsze możemy wylot zawęzić lub poszerzyć stosując odpowiednie końcówki wylotu  strugi, aby uzyskać optymalne parametry pracy, czyli obroty w zakresie 4800 obr/min. Nasza konstrukcja napędu strugowodnego, jest całkowicie modernizowana, możemy w zależności od potrzeb, stosować sruby o różnym skoku oraz zakładać różne końcówki wylotowe, w zależności od potrzeb, mocy silnika napędowego, oraz aktualnych potrzeb. Tak więc obalamy kolejny mit, że napęd strugowodny (hydroodrzutowy), jest nie modernizowalny. W zalezności od potrzeb i wymagań, możemy zestroić napęd do łodzi, aby optymalnie spełniała nasze oczekiwania.

    Stratus na slipie przed zwodowaniem

    Najczęściej stosowanym silnikiem do marynizacji, jest stary, poczciwy POLONEZ 1500, o mocach 75 – 85KM. Dla bardziej wymagających, montuje się napęd Fiata 132, o pojemności 2000cm3, w wersji sportowej, na dwu wałkach rozrządu. Oczywiście polecamy bardziej, tę jednostkę do montażu. Uzyskujemy bardzo dobry stosunek, wagi silnika do jego mocy. Ale niestety do większych i cięższych jednostek, ten silnik jest troszkę zamały, dla użytkowników bardziej sportowego pływania.

    Pomimo swojej mocy (ponad 110KM), po odjęciu straty mocy (25-35% – wartość uzależniona od sprawności wykonanego pędnika), mamy porównywalnie do silnika zaburtowego 75 – 90KM (wartośc uzależniona od sprawności wykonanego napędu).

    Stratus Bowrider na wodzie

    Taka moc jest wystarczająca do łodzi typu RYBITWA, MALIBU, ROSTYL 470, czyli jednostek o długości do 5m i masy własnej max. 500- 600 kg. My wybraliśmy łódz 6 osobową, o długosci ponad 5,5m, o trochę większej masie  – więc i napęd powinien być mocniejszy. Jak juz pisałem, wybór nasz padł na AUDI V6, ze względu na jego stosunkowo niewielką wagę, oraz dużą dostępność tego typu silników na rynku wtórnym. Moc ponad 170 KM, też jest ważnym czynnikiem przemawiającym za tym wyborem. Łatwość  podniesienia mocy fabrycznej, też ma niebagatelny wpływ na nasz wybór.

    MARYNIZACJA SILNIKA SAMOCHODOWEGO.

    Najważniejszą czynnością, oprócz wykonania łoża (postumentu silnika), jest wykonanie kolektorów wydechowych z płaszczem wodnym. Nie możemy zastosować, kolektorów fabrycznych, gdyż te nie spełniają swojej roli, w napędzie łodzi. Wylot spalin, musi być intensywnie chłodzony tuż przy wylocie z komór sprężania, jednak kolektor musi być tak zaprojektowany, aby woda nie dostała się do komory spalania silnika. Jakie mogą być tego następstwa, chyba każdy wie. Po zamontowaniu wylotu i chłodzenia spalin, trzeba prznieść napęd z silnika na śrubę, najczęściej odbywa się to za pomocą wału napędowego :-), połączonego wałem kardana.

    Niestety przy naszym STRTUSIE, brakło miejsca na zamontownie kardana, więc, po długich kombinacjach, posłużyliśmy się przekładnią homokinetyczną – od przeniesienia napędów w samochodzie terenowym i wszystko spasowało:-)

    Następną  czynnością jest wykonanie instalacji paliwowej wraz z instalacją elektryczną. Pamiętajcie, aby przy kupowanym silniku, był komputer, emobiliser, oraz wszystkie wiązki elektryczne z oryginalnymi wtyczkami. Ułatwi to póżniej, wykonanie i podłączenie instalacji elektrycznej.  Instalacja paliwowa, musi mieć koniecznie odpowietrzenie z baków paliwowych, a komora silnika musi być zaopatrzona w wymuszony obieg wietrzenia, oparty na silniczkach beziskrowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, stosujemy nawiew komory, a nie wywiew komory silnika. Uczulamy, aby dobrze zamontować silniki, nie trzeba będzie przy przeglądzie technicznym, robić poprawek i przeróbek.

    MONTAŻ UKŁADU STEROWANIA

    Do niedawna, bez żadnych problemów można było montować linkowy układ sterowania, z przełożeniami bloczkowymi. Najbardziej sprawny system sterowania. Zaletą tego systemu, była prosta i niezawodna konstrukcja, oraz to co najważniejsze w napędach strugowodnych, bardzo precyzyjne, o małym skoku, sterowanie łopatkami załamującymi wylot strugi. Niestety, bodajże od zeszłego roku, ten rodzaj sterowania nie bardzo lubią inspektorzy dopuszczający nasze łodzie do żeglugi. Tak więc, pozostają nam dwie możliwości wyboru: TELEFLEX (ultraflex) lub sterowanie hydrauliczne. Ze względów tylko i wyłącznie ekonomicznych, polecamy zastosowanie teleflaxu :-(, ale musicie się liczyć z większym kręceniem kierownicą w celu szybkiego wykonywania zwrotów na wodzie. Ale oczywiście, przy pływaniu rekreacyjnym całkiem nieżle się sprawdza. Przy doborze TELEFLEXU, radzimy dobierać zestaw do mocy x1,5, czyli jeżeli mamy silnik stacjonarny na strudze o 150 KM, dobieramy układ sterowania dla silników zaburtowych powyżej 250KM. Niestety, wszystkie układy TELEFLAX, posiadają przelicznik mocy do silników zaburtowych, a tam trochę inaczej rozkładają się siły potrzebne do sterowania łodzią.

    Stratus Bowrider na przyczepie podłodziowej.

    Jeżeli pooradziliśmy sobie ze sterowaniem, mamy zamontowany i podpięty silnik, wykonaną instalację elektryczną i zasilającą, to pozostaje nam przeprowadzić pływanie testowe, czyli sprawdzenie w praktyce, jak wykonaliśmy naszą pracę. Ale aby popłynąć, musimy jakoś przetransportować łódż na akwen. Powinniśmy dysponować przyczepą podłodziową o niskiej platwormie rufowej (ułatwia slipowanie).

    Zaraz po zrzuceniu łodzi na wodę, robimy oględziny i krótkie odpalenia silnika. Niech pochodzi sobie na wolnych obrotach. Po kilku minutach sprawdzamy układ chłodzenia, czy działa wydajnie, czy nie cieknie, czy otwiera się termostat itp. Na bieżąco obserwujemy ciśnienie oleju !!! Jeżeli nie ma problemów z chłodzeniem i szczelnością – zaczynamy test. Bardzo uważnie rozpędżmy łódż tak amy weszła w ślizg – na tym etapie testujemy układ kierowniczy. Pamiętaj musisz wyczuć jak zachowuje się łódż, jaki ma moment bezwładności, jaką ma inierkcję itp, jaka jest jej sterowność na wolnych obrotach.

     Pamiętaj, że na strudze (hydro jet) pływa się trochę inaczej niż na silniku zaburtowym, lub stopie ZET. Napęd strugowodny, to oprócz zalet, również wady. Mało kto pisze o wadach tego rodzaju napędów. Pierwszą zasadniczą, jest mała sterownosć przy niskich obrotach silnika (śruby), drugą bardzo istotną wadą jest strata mocy w stosunku do silników zaburtowych, trzecią: bardzo ważną na małych jednostkach, jest ograniczenie powierzchni łodzi. Silnik, często zabiera nam jedno miejsce dla pasażera 🙁  Ale oczywiście dla optymistów, jakimi jesteśmy :-), to nie jest żaden problem i staramy się dostrzegać zalety i te wam przedstawiać w sposób wmiarę obiektywny.

    Aktualizacja z dnia 1 kwietnia 2007

    Witamy ponownie miłośników sportów wodnych. Mamy nadzieję, że zima nie dała się wam za bardzo we znaki (nie było jej za wiele) i bardzo dobrze. Ruszamy z aktualizacjami naszych stron interenetowych i dalszą przygodą z naszą łodzią STRTUS BOWRIDER. W przyszłym tygodniu, planujemy zrzut na wodę i rozpoczęcie testów, których nie zdążyliśmy wykonać zeszłego roku 🙁 Obiecujemy, że umieścimy z tej okazji swoje opinie.

    NIEBAWEM DOŁĄCZYMI DOKUMENTACJĘ FOTOGRAFICZNĄ i jakiś lekki film z testów łodzi z napędem strugowodnym na wodzie.

    Stratus 550 na wodzie, podczas pierwszych testów

    Nasz Stratus już na wodzie – zaczynamy testy łodzi

  • KSSW nad jeziorem Rożnowskim

    KSSW nad jeziorem Rożnowskim

    Wrześniowy weekend okazał się bardzo słoneczny. Nie bacząc na trudności organizacyjne, postanowiliśmy się udac nad Jezioro Rożnowskie. Nasz wybór pad na stanicę żeglarską w Znamirowicach. Przyjazd póżnym wieczorem, był dobrym pretekstem do wieczornego spotkania przy tradycyjnym piwie :-).

    jezioro roznowskie widok z balkonu

    Taki widok roztaczał się przed naszymi oczami po przebudzeniu……

    Wszak wodniacy nie zwierzęta i wody nie pijają 🙂 Nie wiedzieliśmy jaka okaże się pogoda dnia następnego, więc postanowiliśmy trochę dłużej posiedziec przy ciepłym ognisku. Prezesowi jak zwykle humor dopisywał. Pobiesiadowaliśmy do północy, gdyż następnego dnia trzeba było wstac i godnie przyjąc dzień nowy.

    rostyl na roznowskim

    Postanowiliśmy trochę popływać po jeziorze, zachęcała nie tylko pogoda……

    Dzień następny przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Słońce, ciepło lekka 2-ka na wodzie. Piękniej byc nie może, toż to już wrzesień, a na wodzie można było pływac w podkoszulku. Wszystko byłoby supeer gdyby nie pływające tuż przy powierzchni leszcze. Piękne sztuki można byłoby łapac bez wędki, gdyby nie ta świadomośc, że siedzi w rybkach specjalna odmiana tasiemca, brrrrrrrr – przechodzi ochota na ryby. Ale przeciaż nie przyjechaliśmy tu aby obserwowac męczące się rybki 🙁 – przyjechaliśmy tu pływać.

    rybitwa na roznowskim

    Na wodzie udało się nam spotkać znajomych z Krakowa, oczywiście nie omieszkaliśmy chwilę porozmawiać.

    jezioro roznowskie nasza grupa
    Tutaj widzimy część naszej grupy „Świry Wodne Bagry Team” obserwujących zawody motorowodne z pozycji kibica
  • Budowa jachtu drewnianego – Pasja 800

    Budowa jachtu drewnianego – Pasja 800

    Budowa jachtu drewnianego Pasja 800…..    Każdy kiedyś marzył o tym aby mieć własną łódkę z kabiną i jakimś żaglem. Aby móc się uniezależnić od Firm czarterowych i aby móc pływać tam, gdzie się chce, a nie pływać tam gdzie można wypożyczyć  jacht.  Powoli acz z wielką obawą zaczęliśmy przeglądać oferty wytwórców jachtów i łodzi żaglowych. Na naszym rynku naprawdę jest duży wybór jednostek pływających, ale jak się chce kupić to zaczyna być problem. Jedna łódż jest za mała, druga za niska w kokpicie, trzecia za ciężka (a warunkiem jest możliwość przewiezienia jej na przyczepie, bez robienia kategorii  B+C) a o wyższych kategoriach nie wspomnę 🙁

    Jeżeli już jacht był taki jak nam się podoba to cena jego przewyższała nasze możliwości finansowe. Pozatym w założeniach nasz jacht miał być jedyny i niepowtarzalny 🙂  Bardzo trudno pogodzić te wszystkie wymagania. Ale od czego nasza Pasja poszukiwawcza. Trafiliśmy na strony jednego z naszych rodzimych konstruktorów Pana Janusz Maderskiego. W jego ofercie znależliśmy „jacht naszych marzeń” :-). Nipowtarzalny bo wykonany nie z laminatów. Wygodny bo posiada możliwość stania w kambuzie( 180cm), lekki bo materiałem budowy jest drewno i rzecz najważniejsza nie bardzo drogi w budowie – przynajmniej metodą sklejkową.

    Rysowanie Pasji na stole i gięcie wręg
    Rysowanie Pasji na stole i gięcie wręg

    Ale powiem szczerze, nie bardzo odpowiadały mi kształty „szarpiaka” ze sklejki, i okazało się, że można ją wybudować w wersji okrągłodennej – czyli smuklejszej z ładniejszymi liniami. Ale metodą listewkową, czyli słomkową. Próbowaliśmy się dowiedzieć, czy ktoś już wykonywał tej wielkości jacht metodą listewkową. Niestety nikogo takiego nie znależliśmy – nawet sam konstruktor Pan Maderski, skomentował nasz pomysł jako możliwy do wykonania tylko trochę dłuższy w czasie……..Trochę czyli ile – nikt nie był wstanie odpowiedzieć na to pytanie.  Już niebawem okozało się, że trochę, tzn. ponad 2 lata pracy. I tak też musicie przyjąć. W trzy osoby, myślę że pół roku powinno wystarczyć (pracując 5 dni w tygodniu 🙂

    3_pasja_800_na helingu_011_sierpien_2004

    Pasja na heligu – słomkowy system budowania, wymaga czasu, cierpliwości i bardzo dobrej jakości materiałów. Niedociągnięcia materiałówe, powodują wydłużenie czasu pracy. Nam niestety, też nie udało się ominąć błedów w postaci, żle dobranych materiałów. Ale wszystko udało się wyprowadzić 🙂

    Nasza Pasja na helingu w trakcie układania słomki....
    Nasza Pasja na helingu w trakcie układania słomki….
    i w trakcie przymierzania do przyczepy. W najbiższym czasie wrócimy do tego wątku opisując nasze dalsze przygody z drewniakiem ............
    i w trakcie przymierzania do przyczepy. W najbiższym czasie wrócimy do tego wątku opisując nasze dalsze przygody z drewniakiem …………
  • Targi żeglarstwa i sportów wodnych „BOATSHOW 2006”

    Targi żeglarstwa i sportów wodnych „BOATSHOW 2006”

    W Łodzi 17-19 Listopada odbędą się Targi „BOATSHOW 2006”  Poniżej przedstawiamy skrócony program imprezy.

    SOBOTA 18 LISTOPADA

    SALA A (pawilon A I p. wejście z Klubu Wystawców)

    10.30 – 12.00 Nowości w certyfikacji jachtów i łodzi. Prowadzący – przedstawiciele PRS

    12.30 – 14.00 Możliwości wykorzystania środków unijnych w latach 2007-2013 w przemyśle jachtowym. Spotkanie branżowe organizowane przy współpracy z Ministerstwem Gospodarki i Polską Izbą Przemysłu Jachtowego

    14.00 – 15.30 Kierunki współpracy Polskiej Izby Przemyslu Jachtowego z władzami rządowymi i samorządowymi w zakresie rozwoju przemyslu jachtowego i turystyki wodnej w Polsce. Spotkanie branżowe organizowane wspólnie z Polską Izbą Przemysłu Jachtowego

    SALA B (pawilon B) – prezentacje otwarte

    11.00 – 12.00 Spotkanie przedstawicieli żeglarskiej klasy Omega – podsumowanie sezonu,
    wręczenie nagród

    12.15 – 13.45 Kaylantic – “Kajakiem dookoła Europy”
    Spotkanie z Pawłem Napierałą, podróżnikiem, który samotnie w drewnianym kajaku NOE zamierza opłynąć Europę. Ta pasjonująca wyprawa morska rozpoczęła się w roku 2005, na Bornholmie i obecnie po przepłynięciu 2000 km, znajduje się u wybrzeży Normandii.
    Podczas targów zostanie zaprezentowany kajak NOE, oraz będzie możliwość spotkania z Pawłem Napierałą, który opowieść o swojej morskiej wyprawie okrasi prezentacją zdjęć.

    14.00 – 15.30 „Wstęp do nurkowania technicznego” – spotkanie z Tomaszem Wróblewskim, instruktorem i zdobywcą głębin. Prezentacja filmu: „Tajemnice Victorii-Liban” – relacja z nocnej wyprawy w Libanie na wraku statku Victoria
    Autorzy: Tomasz Wróblewski i Radosław Mech.

    WYSPA KONSTRUKTORÓW I SZKUTNIKÓW – Pawilon B (w godz. targów)

    Porady konstruktorów i szkutników w zakresie budowy, eksploatacji i konserwacji jachtów.

    BASEN – PREZENTACJE I POKAZY – Pawilon B

    PIĄTEK 17 listopada

    10.00 – 11.30 PESSIMIST – prezentacja małego jachtu sklejkowego do samodzielnego wykonania
    12.30 – 13.30 Pokazy nowoczesnego sprzętu do nurkowania technicznego i klasycznego.
    Pokazy zastosowania suchych kombinezonów.
    Możliwość wypróbowania sprzętu przez publiczność.
    Pokaz prowadzi Batysfera

    SOBOTA 18 listopada

    10.00 – 11.45 Akcja “Bezpieczna Woda” Blok I – zasady bezpiecznego zachowania na jachcie w różnych sytuacjach. Pokazy sprzętu ratowniczego i asekuracyjnego. Zachowania w sytuacjach awaryjnych. Skuteczne metody wzywania pomocy na śródlądziu. Akcja ewakuacyjna ludzi uwięzionych w przewróconej jednostce. Współpraca poszkodowanych z ratownikami. Zasady działania, przeznaczenie kamizelek ratunkowych i asekuracyjnych. Pozorowanie podjęcia z wody osoby z podejrzeniem uszkodzenia rdzenia kręgowego.
    Pokaz poprowadzą ratownicy zawodowi Mazurskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Nowe wyposażenie służb ratowniczych w Polsce. Prezentacja skutera z platformą ratowniczą. Nowa jakość w ratownictwie. Standardy sprzętowe na polskim wybrzeżu. Pokaz poprowadzi Mirosław Kukułka.

    Techniki ratownictwa wodnego i pierwsza pomoc przedlekarska. Metody holowania tonących lub osłabionych. Ratownictwo wysokościowe i w terenie trudnodostępnym. Okiem lekarza – standardy postępowania i zabobony. Ratownictwo lodowe. Profesjonalne metody ratowania oraz sprzęt w grupach zawodowych. Pokaz poprowadzi grupa ratowników WOPR oraz lekarz WOPR

    11.45 – 12.15 Pokazy nowoczesnego sprzętu do nurkowania technicznego i klasycznego.
    Pokazy zastosowania suchych kombinezonów.
    Możliwość wypróbowania sprzętu przez publiczność.
    Pokaz prowadzi Batysfera

    13.00 – 17.00 Akcja “Bezpieczna Woda” Blok II – Bezpieczeństwo podczas żeglugi szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. Pokaz poprowadzą ratownicy zawodowi Mazurskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

    Wyposażenie jachtu w sprzęt ratunkowy, asekuracyjny i sygnalizacyjny. Tratwa ratunkowa. Tratwa ratunkowa, jej umiejscowienie, kontrola, uruchomienie i wyposażenie. Pława pneumatyczna, jej przeznaczenie i uruchomienie. Pirotechnika jachtowa. Kiedy i jak użyć? Pokaz sprzętu. Podczas pokazu, uruchomiona zostanie tratwa ratunkowa. Pokaz poprowadzi Mirosław Kukułka.

    Bezpieczeństwo dzieci na wodzie. Charakterystyka i dobór kamizelek dziecięcych. Prezentacja różnych rodzajów kamizelek przez dzieci w wodzie, w tym uruchomienie kamizelek pneumatycznych, ręcznych i automatycznych.
    Pokaz poprowadzi Marcin Siwek z dziećmi.

    Nowe wyposażenie służb ratowniczych w Polsce.
    Pokaz poprowadzi Mirosław Kukułka.

    Techniki ratownictwa wodnego i pierwsza pomoc przedlekarska. Pokaz poprowadzi grupa ratowników Środowiskowego WOPR.

    17.00 – 17.30 Pokazy nowoczesnego sprzętu do nurkowania technicznego i klasycznego.
    Pokazy zastosowania suchych kombinezonów.
    Możliwość wypróbowania sprzętu przez publiczność.
    Pokaz prowadzi Batysfera

    NIEDZIELA 19 Listopada

    10.00 – 11.00 PESSIMIST – prezentacja małego jachtu sklejkowego do samodzielnego wykonania

    12.00 – 13.00 Pokazy nowoczesnego sprzętu do nurkowania technicznego i klasycznego.
    Pokazy zastosowania suchych kombinezonów.
    Możliwość wypróbowania sprzętu przez publiczność.
    Pokaz prowadzi Batysfera

    SCENA – Pawilon B przy basenie

    PIĄTEK 17 listopada

    12.00 – 12.30 Pokazy mody dla wodniaków – Prezentuje Bakista

    SOBOTA 18 listopada

    12.15 – 13.00 Prezentacja Polskiej Kadry Olimpijskiej – Pekin 2008

    NIEDZIELA 19 listopada

    11.30 – 12.00 Pokazy mody dla wodniaków – Prezentuje Bakista

    13.30 – 14.00 Pokazy mody dla wodniaków – Prezentuje Bakista