|
Budowa jachtu drewnianego Pasja 800..... Każdy kiedyś marzył o tym aby mieć własną łódkę z kabiną i jakimś żaglem. Aby móc się uniezależnić od Firm czarterowych i aby móc pływać tam, gdzie się chce, a nie pływać tam gdzie można wypożyczyć jacht. Powoli acz z wielką obawą zaczęliśmy przeglądać oferty wytwórców jachtów i łodzi żaglowych. Na naszym rynku naprawdę jest duży wybór jednostek pływających, ale jak się chce kupić to zaczyna być problem. Jedna łódż jest za mała, druga za niska w kokpicie, trzecia za ciężka (a warunkiem jest możliwość przewiezienia jej na przyczepie, bez robienia kategorii B+C) a o wyższych kategoriach nie wspomnę :-(
Jeżeli już jacht był taki jak nam się podoba to cena jego przewyższała nasze możliwości finansowe. Pozatym w założeniach nasz jacht miał być jedyny i niepowtarzalny :-) Bardzo trudno pogodzić te wszystkie wymagania. Ale od czego nasza Pasja poszukiwawcza. Trafiliśmy na strony jednego z naszych rodzimych konstruktorów Pana Janusz Maderskiego. W jego ofercie znależliśmy "jacht naszych marzeń" :-). Nipowtarzalny bo wykonany nie z laminatów. Wygodny bo posiada możliwość stania w kambuzie( 180cm), lekki bo materiałem budowy jest drewno i rzecz najważniejsza nie bardzo drogi w budowie - przynajmniej metodą sklejkową. Rysowanie Pasji na stole i gięcie wręg Ale powiem szczerze, nie bardzo odpowiadały mi kształty "szarpiaka" ze sklejki, i okazało się, że można ją wybudować w wersji okrągłodennej - czyli smuklejszej z ładniejszymi liniami. Ale metodą listewkową, czyli słomkową. Próbowaliśmy się dowiedzieć, czy ktoś już wykonywał tej wielkości jacht metodą listewkową. Niestety nikogo takiego nie znależliśmy - nawet sam konstruktor Pan Maderski, skomentował nasz pomysł jako możliwy do wykonania tylko trochę dłuższy w czasie........Trochę czyli ile - nikt nie był wstanie odpowiedzieć na to pytanie. Już niebawem okozało się, że trochę, tzn. ponad 2 lata pracy. I tak też musicie przyjąć. W trzy osoby, myślę że pół roku powinno wystarczyć (pracując 5 dni w tygodniu :-)  Pasja na heligu - słomkowy system budowania, wymaga czasu, cierpliwości i bardzo dobrej jakości materiałów. Niedociągnięcia materiałówe, powodują wydłużenie czasu pracy. Nam niestety, też nie udało się ominąć błedów w postaci, żle dobranych materiałów. Ale wszystko udało się wyprowadzić :-) Nasza Pasja na helingu w trakcie układania słomki.... i w trakcie przymierzania do przyczepy. W najbiższym czasie wrócimy do tego wątku opisując nasze dalsze przygody z drewniakiem ............ .......................CDN a tutaj trochę więcej fotek z budowy: http://www.sportiwoda.pl/index.php?option=gallery&catid=27&Itemid=13&page=1 |